* O F E R U J E M Y *
Przerób wosku na węzę pszczelą z powierzonego materiału. Zapewniamy najwyższą jakość i jednocześnie najniższą cenę w kraju:
4,40zł/kg - powyżej 500kg
5.50żł/kg - powyżej 100kg
6,60zl/kg - poniżej 100kg

            UWAGA NA OSZUSTWO W ZAKRESIE WYTWARZANEJ PRZEZ NAS WĘZY PSZCZELEJ!

Problem wszelkiej formy oszustwa jak i podrabiania stał się w naszym kraju zjawiskiem powszechnym. Na Każdym kroku spotykamy się z produktami, które nie spełniają swych podstawowych parametrów. Nie przyszło by nam nawet do głowy, że i my możemy stać się ofiarami tego jakże przestępczego procesu.
W związku z bezpośrednimi informacjami od kolejnych pszczelarzy z kilku różnych miejsc w kraju, postanowiliśmy położyć kres szerzącemu się zjawisku sprzedaży ukraińskiej węzy pod logiem naszej firmy.
Obok indywidualnych zleceń od pszczelarzy na przerób powierzonego wosku pszczelego na węzę pszczelą znajdują się również osoby, prowadzące działalność gospodarczą. Wśród bogatej oferty produktów przeznaczonych dla gospodarki pasiecznej, posiadają oni również i węzę pszczelą. Prowadzą zbiórkę lub skup wosku pszczelego od pszczelarzy, a po przerobieniu go w naszym zakładzie oferują gotową węzę pszczelą.
Od początku lutego otrzymaliśmy już kilka informacji, że na terenie naszego kraju znajdują się osoby, które dokonują przestępstwa polegającego na sprzedaży ukraińskiej węzy, jako produktu powstałego z ich wosku w naszym zakładzie. Zatem na podstawie wystawionych przez nas dokumentów, rozprowadzają ropopochodny produkt powołując się na naszą firmę.
Już w roku 2015 w okresie lata, na terenie województwa Rzeszowskiego wskazano nam oszusta, który na aukcji internetowej prowadził tego typu przestępstwo. Dopiero nasza interwencja spowodowała wycofanie ogłoszeń. Rok 2016 jak widać sprzyja tego typu manipulacjom, gdyż proces został już wykryty także na terenie innych województw.

Pragniemy poinformować, że wszelkie wykryte w tym zakresie przestępstwa, zostaną skierowanie do odpowiednich ku temu instytucji i należy się liczyć z postępowaniem Sądowym.

Wszyscy nabywający węzę pszczelą, rozprowadzaną jako produkt powstały w wyniku przerobu powierzonego nam wosku w naszym zakładzie, mają możliwość natychmiastowego stwierdzenia jej autentyczności. Każdy arkusz węzy pszczelej, zawiera wytłoczone znaki charakterystyczne wyłącznie dla naszego zakładu. Są to: BEBEN K ,napisane rosyjską czcionką. Dla pełnego zobrazowania, poniżej umieszczamy fotografię pochodzącą bezpośrednio z odcinka węzy pszczelej zawierającej ten nadruk. W celu szybkiego zlokalizowania nadruku, należy wziąć arkusz węzy i patrzeć na niego nie od gory pod kątem 90°, lecz z dolnej krawędzi pod kątem pomiędzy 30° a 40°. Oczywiście arkusz zawiera 2 krawędzie o dłuższym boku, zatem należy odnaleźć odpowiednią stronę jak i orientację tzw. góra - dół.

Po powiększeniu wycinka:

Prosimy aby wszelkie wykryte formy oszustwa związane z rozprowadzaniem węzy nie pochodzącej z naszego przerobu a rozprowadzanej pod naszym logiem, zostały nam natychmiast przekazane, celem zgłoszenia przestępstwa.






List od naszego klienta.

Wśród dołączonych do wosku pszczelego kartek, zawierających dane kontaktowe jak i specyfikację zamawianej węzy, od czasu do czasu znajdzie się również nieco więcej informacji. Są to miłe słowa od zadowolonych pszczelarzy, korzystających z naszych usług w zakresie przerobu wosku pszczelego na węzę pszczelą.

Z końcem lutego 2016, otrzymaliśmy przemiły list z województwa wielkopolskiego, który naszym zdaniem zasługuje na jego publikację. Pragniemy zaznaczyć, że z tym Panem nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnieni ani też nigdy w życiu się nie spotkaliśmy. Słowa uznania za naszą działalność, wyrażone w ten oto sposób, dodają dalszych sił jak i wiary, że to co robimy znajduje pozytywne odzwierciedlenie wśród innych ludzi, co w dzisiejszym świecie bywa niezmiernie trudne.

Oto tekst listu:

Witam i pozdrawiam!

Z podziwem oglądam strony Waszego Gospodarstwa. Zauważam Wielką pasję, poświęcenie i zaangażowanie oraz głęboko przemyślaną organizację i ekonomię prowadzenia całego przedsiębiorstwa. Gratuluję sukcesu, jaki udało się odnieść na rynku. Zdaję sobie sprawę z trudności, problemów i wyrzeczeń jakie trzeba było pokonać aby znaleźć się w tym miejscu i czasie na rynku tak nasyconym i bogatym w produkty „podobno pszczele”.
Jestem wdzięczny za to, że są jeszcze ludzie dla których nie stanowi problemu wykonanie usługi odbiegającej od „standardowej” nie wspominając o zachowaniu jak najmniejszej ingerencji chemicznej w środowisko rodziny pszczelej jakim jest wosk i węza. Jak dalece zależy Wam na pełnej informacji i obronie interesów całej społeczności pszczelarskiej.
Osobiście chciałbym zadać wiele pytań dotyczących prowadzenia gospodarki pasiecznej, walki z chorobami i szkodnikami w Waszej Pasiece, pozyskiwania środków unijnych i wielu innych spraw dotyczących całego gospodarstwa.
Jednak zdaję sobie sprawę z obowiązków i pracy jaka stoi przed Wami przed nadchodzącym sezonem oraz magazynem pełnym wosku i niecierpliwymi pszczelarzami czekającymi na świeżą węzę. Ograniczę się do życzenia wszystkiego co najlepsze, dużo, dużo Zdrowia dla Was i Wam Bliskich oraz podopiecznych.
Może kiedyś starczy czasu, życia i pieniędzy aby się spotkać i skorzystać z Państwa wiedzy.
Na razie ograniczę się do mojej prośby o wykonanie węzy o ile wosk spełni wymagania potrzebne do przetworzenia.
Z poważaniem
Grzegorz Klausa.






Węza pszczela z Ukrainy - cała prawda o produkcie!

Na terenie naszego kraju tak pojedynczy pszczelarze jak i związki oraz osoby prowadzące sprzedaż węzy pszczelej, zalewane są korespondencją elektroniczną, dotyczącą zakupu gotowej węzy z Ukrainy w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Jak się tu nie oprzeć takiej pokusie, przecież za te pieniądze sprawa jest przesądzona - bynajmniej tak by się mogło wydawać.

Na pozór wszystko wygląda być tak jak trzeba. Pierwsze co przychodzi do głowy, to sytuacja która obecnie panuje na Ukrainie. Można by zatem przypuszczać, że wymusza ona wzmożoną wyprzedaż własnych zasobów wosku, które nagromadzili tamtejsi pszczelarze. Najprawdopodobniej potrzebują środków finansowych, zatem na tamtejszym rynku musi mieć miejsce nadwyżka wosku pszczelego, który następnie po przerobieniu na węzę pszczelą trafia również do Polski.

Mało kto zastanawia się nad faktem czy rzeczywiście jest to możliwe aby tak ogromne ilości węzy pszczelej mogły w tak rewelacyjnej cenie trafiać na rynek własny jak i nasz polski. Przeciętny klient nie zastanawia się nad tym faktem, tylko dostrzega oszczędności jakie może poczynić kupując ten produkt. Ostatecznie tego typu reakcja jest zjawiskiem zupełnie powszechnym na rynku handlowym. Każdy z nas nieustannie poszukuje produktów za rozsądną cenę.

Z końcem zimy 2015, zaczęły do nas docierać coraz to liczniejsze informacje od pszczelarzy, że mając okazję, zakupili ten produkt do własnej pasieki. Dwie osoby zdecydowały się nawet przywieźć go do nas celem poddania ewentualnej analizy. Dodatkowo należy dodać, że obydwie osoby dostarczyły węzy pochodzącej z dwóch różnych zakładów produkcyjnych.

Biorąc do ręki arkusz tejże węzy, w pierwszym momencie nie wzbudza ona żadnych podejrzeń. Stwierdzenie że jest to produkt który zawdzięczamy nie pszczołom a jedynie rozwojowi technologii chemicznej, jest tym bardziej trudne, że węza występująca popularnie na naszym rynku również nie jest bez grzechu. Przyzwyczailiśmy się do tego że jest ona wykonana z udziałem ropopochodnych komponentów na tyle, że wydaje się nam iż to właśnie tak ma wyglądać potocznie nam znana i mniej lub bardziej akceptowana przez nas pszczelarzy węza pszczela. Zatem wszelkie różnice stają się względnie zatarte na tyle, że pośpieszna i zbyt pobieżna obserwacja nie jest w stanie niczego stwierdzić.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej temu produktowi. Biorąc taki arkusz najpierw poddajmy go kilkukrotnemu potarciu ciepłą dłonią. Zauważamy odczuwalne zjawisko że dłoń staje się natłuszczona, co w przypadku węzy wykonanej z wosku pszczelego nie ma prawa mieć miejsca. Następnie skierowanie dłoni w okolicę nosa powinno nam dostarczyć lekkiego ale typowego zapachu pochodzącego od wosku pszczelego. Niestety ale my tego zapachu nie stwierdziliśmy. Następnie przytrzymując przez chwilę arkusz tejże węzy w ciepłych dłoniach i przybliżając ją bezpośrednio do nosa powinniśmy już bardzo wyraźnie odczuć jakże piękny i wszystkim dobrze nam znany zachwycający zapach wosku pszczelego. W tym momencie czujemy się nagle rozczarowani. Wydobywający się z węzy aromat w żaden sposób wosku pszczelego nie przypomina. Zapach ten jest trudny do opisania. Jest on charakterystyczny dla mieszanki parafiny i cerezyny. Jeśli można go do czegoś porównać, to zdecydowanie są to zwykłe świeczki.

Mało kto zadaje sobie sprawę z tego, że Ukraina jest jedynym na świecie producentem wosku ziemnego. Wosk ziemny obecnie powszechnie nazywany jako ozokeryt, jest mieszaniną stałych wielkocząsteczkowych węglowodorów, głównie n- i izoparafinowych. Nie można zapominać iż węglowodory są głównym składnikiem ropy naftowej.
Wpływ produktów ropopochodnych chociażby jako dodatku do wosku pszczelego a co dopiero jako podstawowego składnika powszechnie produkowanej węzy pszczelej, powinien być już wszystkim pszczelarzom szeroko znany i nie będę się tu nad tym rozpisywał.

Ozokeryt geologicznie występuje w kilku miejscach na ziemi. Lecz jedynie Borysław i jego okolica stanową jedyne na świecie źródło pozyskiwania tego produktu na skalę przemysłową. Najpierw bo już od roku 1862 nauczono się destylować wosk ziemny wyodrębniając z niego parafinę. Prawdziwy przełom w dziedzinie przetwórstwa ozokerytu nastąpił kiedy to za pomocą o wiele tańszej metody, zwanej rafinacją, nauczono się wytwarzać z niego cerezynę. W przeciwieństwie do surowego wosku ziemnego, przypominającego swą konsystencją oraz brązową barwą pospolity asfalt, cerezyna jest bezpostaciową, jasną, pozbawioną kruchości jak i wyjątkowo przykrego zapachu, podatną plastycznie substancją.
W odróżnieniu do niezwykle plastycznej cerezyny, jej siostra parafina charakteryzuje się wysoką kruchliwością. Przemysł w zależności od zapotrzebowania na produkt o określonych właściwościach, stosuje mieszaninę obydwu substancji zmieniając tylko wzajemne proporcje.

W ten oto sposób dotarliśmy do sedna jakże nurtującej nas sprawy związanej ze sprzedażą tak zwanej węzy pszczelej. Moim zdaniem, w tym przypadku, użycie słowa węza pszczela to zwykłe nadużycie. W końcu jak można nazwać węzą pszczelą coś, co w pełni zawdzięczamy jedynie ropie naftowej.


Zanim do własnego ula wprawimy coś co w żadnym stopniu nie jest produktem naturalnym, należy zastanowić się chociażby na chwilę czy warto tak postępować. Jeśli pragniemy hodować mocne rodziny pszczele, chcemy mieć zdrowe produkty pasieczne, to musimy w pierwszej kolejności wykluczyć wszystko to co stanowi zaprzeczenie natury. Z całą pewnością jedynie węza wyprodukowana nie z wosku ziemnego ani ta która tak potocznie fałszowana jest jego domieszkami, lecz pochodząca jedynie z czystego wosku pszczelego, stanowi naturalny fundament zdrowej rodziny pszczelej. Nie trujmy naszych pszczół już na etapie pierwszych chwil ich rozwoju a z całą pewnością w późniejszym okresie będziemy mogli oczekiwać na ich wdzięczność.




* * * * * Węza pszczela - Apel do pszczelarzy! * * * * *

Już w samym tytule apelu, bardzo świadomie nie użyłem stwierdzenia: do wszystkich pszczelarzy. Otóż według mnie nie każdy kto ma pszczoły, automatycznie musi zasługiwać na to niegdyś z wielkim honorem przyjmowane wyróżnienie.
Jako że zajmujemy się produkcją, a ściślej mówiąc przerobem powierzonego wosku pszczelego na węzę pszczelą, pozwolę sobie o zaapelowanie o pewną rozwagę. My pszczelarze, powinniśmy bardziej szanować to co robimy, czym się zajmujemy i ostatecznie co dzięki naszej pracy powstaje. Uważam iż zbyt pochopne i bezmyślne pozbywanie się jednego z produktów, jakim jest wosk pszczeli, pogrąża nas w coraz to większym dołku.
Odbieram sporo telefonów, w których to najczęściej osoby młode, rozpoczynające pszczelarstwo, bądź chcące znacznie poszerzyć ilość posiadanych rodzin, poszukują prawdziwej węzy pszczelej. Z wielką przykrością muszę stwierdzić, że niestety ale nie jestem w stanie pomóc, gdyż nie posiadam wosku pszczelego. Pozornie nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież nigdzie nie jest powiedziane że muszę go posiadać a wszyscy pszczelarze właśnie nam oferować jego odsprzedanie. Problem jest jednak o wiele poważniejszy. W okresie ostatnich kilku miesięcy, miałem okazję przeprowadzić rozmowy z osobami oferującymi odsprzedanie tego jakże pożądanego surowca. Jedna osoba potrafiła zaoferować nawet 300kg. Z wielkim żalem stwierdzam, iż żadna z nich nie powinna być zaliczana do grona pszczelarzy a jedynie spekulantów kierujących się tylko i wyłącznie własnym zyskiem, bez zważania na konsekwencje swoich działań. Zaoferowany przez nich produkt dalece odbiegał jakością od tego co potocznie nazywamy woskiem pszczelim.
Niestety, ale wolę odmówić sprzedaży, aniżeli wykonać coś co nie jest tym czym być powinno, gdyż producentów węzy ze wszystkiego, jednakże z pominięciem wosku pszczelego na krajowym rynku jest już wystarczająco dużo. Wcale nie proszę o masowe kontaktowanie się z nami i oferowanie odsprzedaży wosku. Mój pomysł polega na tym, abyśmy rozważniej go sprzedawali. Rozmawiajmy na zebraniach o tej kwestii, a tak cenny produkt odsprzedawajmy tym co wstępują w nasze szeregi i których dokładnie znamy z naszego otoczenia. Zawsze znajdą się chętni odkupić produkt spełniający swoje normy. Jednakże nie oddajmy go za bezcen tym, którzy w procesie spekulacji, czerpią niewyobrażalne (jak na tego typu towar) zyski, wywożąc go za granicę w postaci jakościowej węzy, a na potrzeby własnego rynku za kolosalne ceny sprzedają coś co nie zawsze jest tym czym w rzeczywistości być powinno.
Na każdym kroku pszczelarz ma pod przysłowiową górę. Każdy próbuje tylko zrobić na nim dobry interes i to nie tylko w kwestii wosku ale również pozostałych produktów pasiecznych jak i o dziwo nieustannie drożejącego sprzętu pasiecznego. Zwróćmy uwagę jak rabunkowo prowadzona jest gospodarka przerobu wosku na węzę. Wszyscy wiemy co potrafimy dostać za jeden kilogram wosku a ile musimy potem zapłacić za gotową węzę. Cena jaką przychodzi nam zapłacić za tego typu usługę, woła o przysłowiową pomstę do nieba. Najwyższy czas rozpocząć działania pozwalające na choćby w jakimś stopniu ograniczyć pole do popisu tym, co dzięki nam profitują. Z całym powodzeniem miano pasożyta, jakim jest tak powszechnie nam już znany WARROA DESTRUKTOR, w zupełności można przypisać tym, co dosłownie żerują na naszej skórze. Zatem nie bądźmy przysłowiową gęsią i nie pozwalajmy aby nas wiecznie skubano!

Zezwalamy na kopiowanie jak i umieszczanie linków do powyższego apelu.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

W związku z licznymi pytaniami odnośnie produkowanej przez nas węzy, wszystkich zainteresowanych odsyłamy do zapoznania się z tematem w działe: Węza pszczela.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Dziękujemy.

design: Krzysztof Bęben